Czy praca w agencji to głównie picie kawy, kreatywne burze mózgów i publikowanie ładnych postów w socialach? Jak jest naprawdę? Kulisy pracy Spoko Agencji –pokażemy Wam, jak wygląda nasz dzień od kuchni (czasem z pizzą, czasem z kryzysem do ogarnięcia w 15 minut).

8:45 – poranna kawa i… Slack
Zaczynamy dzień wcześnie, ale bez spiny. Część zespołu pracuje z biura, część zdalnie – ważne, że jesteśmy dostępni i zsynchronizowani. Kawa w dłoń, Slack odpalony, pierwsze wiadomości: „hej, coś spadło na Insta klienta X” / „kto ogarnia dziś relacje z eventu?” / „działa ktoś nad briefem dla artysty Y?”.
9:30 – poranny status
Krótki, konkretny call – co robimy dziś, kto gdzie utknął, gdzie trzeba pomóc. Omawiamy priorytety: kampania promocyjna dla twórcy niezależnego, newsletter dla marki slow fashion, media pitch do dziennikarzy kultury. Zawsze znajdzie się też coś nieprzewidzianego (czyt. pilnego).
10:00 – kreatywna robota w toku
Zespół rozchodzi się do swoich zadań:
– copywriter pisze tekst do posta z premierą singla,
– PR-owiec klei notkę prasową i dzwoni do redakcji,
– social media manager planuje stories na launch produktu,
– grafik dogrywa wizualki do kampanii,
– strateg robi research i pisze ofertę dla potencjalnego klienta.
13:00 – przerwa na lunch i memy
Tak, czasem zamawiamy ramen, czasem robimy sałatki, ale zawsze znajdzie się moment na wspólny śmiech. Ktoś wrzuci absurdalnego mema, ktoś opowie co się wydarzyło na wczorajszym evencie, a ktoś inny właśnie zaciął się w Figma i potrzebuje ratunku. Jesteśmy zespołem – i to czuć.
Na naszym Instagramie dzielimy się codziennością na bieżąco – zobacz!
14:00 – feedbacki, deadline’y, dopieszczanie detali
Popołudnie to czas, gdy kończymy kluczowe zadania. Przeglądamy treści przed publikacją, wysyłamy propozycje klientom, publikujemy kampanie, które przez ostatnie dni pieściliśmy w Canva, Premiere i Google Docs. Działamy z deadline’ami, ale staramy się robić to z głową.
16:30 – ogarniamy rzeczy „na jutro”
Czyli: aktualizujemy Trello, sprawdzamy maile, szykujemy raporty, robimy podsumowania spotkań. Czasem trzeba coś jeszcze szybko załatwić dla klienta, a czasem mamy chwilę, żeby przygotować prezentację wewnętrzną lub zaplanować coś fajnego na naszego Instagrama.
18:00 – dzień (zazwyczaj) kończymy
Staramy się nie siedzieć po nocach. Wiemy, że kreatywność nie działa dobrze na zmęczeniu. Jeśli coś trzeba dokończyć – dokańczamy. Ale jeśli możemy – zamykamy Slacka, wyciszamy powiadomienia i idziemy ładować baterie.

Czy każdy dzień wygląda tak samo?
Oczywiście, że nie. Czasem pojawia się kryzys wizerunkowy i działamy jak jednostka specjalna. Innym razem mamy dzień zdjęciowy albo spotkanie z klientem i pół zespołu biega z aparatami. Ale jedno się nie zmienia: pracujemy z pasją, dla ludzi, którzy tworzą coś wartościowego.
Dlaczego to lubimy?
Bo lubimy różnorodność, sztukę, kulturę, ciekawe marki. Pragniemy być częścią historii, która trafia do ludzi.
Chcesz zobaczyć, jak wygląda praca nad Twoim projektem od środka? Odezwij się – może napiszemy razem coś naprawdę spoko.
